Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
597 postów 6826 komentarzy

www.myśląca.pl

alfa.com.hel - Chcę zamieszczać rozważania biblijne, świadectwa Bożego działania i poezję...Mój status- nauczyciel na emeryturze- humanista, teolog; dobra znajomość zagadnień biblijnych i egzystencjalnego wymiaru Słowa Bożego.

HISTORIA PEWNYCH IMIENIN.....

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najbardziej popularną datą obchodzenia imienin Michała jest 29 września. TEGO DNIA ZABRAKŁO KWIATÓW DLA MICHAŁA...

(Fragment z mojej książki "CZAS ZATARŁ ŚLAD"...

 

 R o z d z i a ł XIV   

 

Znów spotkali się wszyscy w rodzinnym domu.

Minęło ćwierć wieku od czasu, gdy dziewczęta wyjechały z wioski, każda w swoją stronę; Julka, Madzia i Lenka mieszkały w jednym mieście w okolicach Szczecina, później Lena wyemigrowała w kierunku Śląska; Maria od ponad dwudziestu lat mieszkała na warszawskim Okęciu. Wyjeżdżały stąd, wkraczając zaledwie w życie, teraz były to dojrzałe kobiety; żony i matki. Wyjeżdżały, czule żegnane przez mamę, teraz przyjechały, aby czuwać przy jej łóżku w szpitalnej sali i być może pożegnać ją na zawsze. Wyznaczono dyżury, uzgodniono porę obiadową u Stanisława, gdzie też można było skorzystać z noclegu; każdy miał wyznaczone zadania. Lenka, najmłodsza z rodzeństwa, przyjechała na swój dyżur jako ostatnia z listy z poleceniem, aby w razie pogorszenia natychmiast wysłać samochód po tatę.

Szpital mieścił się blisko dworca. Był to cały kompleks budynków, w których mieściło się kilka oddziałów. Oddział wewnętrzny znajdował się na drugim piętrze…

 29 wrzesień.....

Szła długim hallem, pełna niepokoju i złych przeczuć; już od progu słychać było ciężki oddech mamy; leżała jakby pogrążona w głębokim śnie; oddech był dziwnie świszczący, a wydychane powietrze utworzyło wokół ust białą pianę.

Dotknęła dłonią głowy, mama nawet nie drgnęła. Lenka zapatrzyła się w jej twarz, na której śmierć kładła już ostatni pocałunek; widać było, że resztką sił chwyta powietrze, leży nieprzytomna, bez czucia.

Zaraz cię otulę – powiedziała szeptem, widząc odkryte palce stóp.

Uniosła lekko kołdrę i niemal zamarła; nogi mamy były w kolorze fioletu, widać było krwawe wylewy z popękanych naczyń.

Spiesznie opuściła szpital i pobiegła do taksówki, aby pojechać po tatę.

Po niecałej godzinie była w domu. Zrozumieli się bez słów.

Tato wyruszył do szpitala, Lena pozostała w domu, aby razem z braćmi przygotować pokój na przyjazd mamy. Wiedzieli, że zaczęła się agonia i liczą się chwile, a nikt z nich nie zgodziłby się, aby mamę zostawić w zimnej kostnicy z daleka od domu, wśród obcych ludzi. Kiedyś ona miała zwyczaj wychodzić na schodki i wypatrywać, czy któreś z dzieci nie idzie przypadkiem od autobusu. Teraz przyszła kolej na nich; co pewien czas wychodzili na schodki, wypatrując samochodu ze srebrnymi girlandami kwiatów wymalowanymi na karoserii; teraz oni chcieli ją godnie przywitać, zanim nastąpi ostatnie pożegnanie.

Pracowali w milczeniu; Marian z Antonim przygotowywali drewniane podkłady i deski, ona, razem z dziećmi z sąsiednich domów zgromadziła dziesiątki bukietów ulubionych kwiatów mamy – dzieci znosiły całe naręcza dla „babci Karoliny”, smucąc się przy tym, że babcia już nie poczęstuje ich cukierkami, co zawsze czyniła, gdy wracając ze szkoły, przechodziły obok jej domu.

Przyszła ta najsmutniejsza wiadomość; stało się:

Mama zasnęła snem wiecznym. Przyjedziemy późnym popołudniem”.

Przygotowania nabrały tempa. Na środku pokoju ustawili katafalk okryty białym płótnem, pod nim została umieszczona duża wanna z wodą, która miała chłodzić ciało; po bokach, wzdłuż ścian, zostały ułożone długie drewniane deski, tworząc po trzy stopnie po każdej ze stron – na tych właśnie stopniach dzieci z Leną układały bukiety kwiatów, a na podłodze ustawiono donice z muszkatami, pelargoniami i fuksją.

Pokój, cały w kwiatach, był gotowy na przyjęcie. Zdążyli na czas; gdy nadjechał samochód, stali wszyscy na ulubionych przez mamę schodach, w niemym powitaniu, w bolesnej ciszy, z niewypowiedzianymi słowami miłości, zastygłymi na ustach.

Witali ją wracającą tu po raz ostatni.

Wieczorem rozesłano telegramy do pozostałej rodziny; w tym zamieszaniu zapomnieli wszyscy o imieninach taty – tylko ona jakby pamiętała o tym; leżała spokojna, cicha, wśród kwiatów, których było takie mnóstwo, że obdarzyłaby nimi swego męża na niejedne jeszcze imieniny, gdyby tylko mogła.

Do późnego wieczoru siedzieli obok trumny, w świetle świec, w cichych modlitwach.

Przewodziła im Madzia; jak zwykle była w centrum wydarzeń, bo przecież zawsze w takich sytuacjach potrafiła najlepiej ze wszystkich poprowadzić czuwanie modlitewne......

 

DOPOWIEDZIANE PO LATACH - WSPOMNIENIE:

 

- KAROLA, KAROLA.... ZROBIŁAŚ MI IMIENINY - dobiegł mnie głos....

 

Drgnęłam... W wejściu do pokoju stał zamyślony Tato... Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że to dzień Jego Imienin... 29 WRZEŚNIA- MICHAŁA...

 

Mama leżała w kwiatach; setki kwiatów...

 

TEGO DNIA ZABRAKŁO KWIATÓW DLA MICHAŁA... A PRZECIEŻ BYŁY ICH SETKI: PIĘKNYCH, KOLOROWYCH KWIATÓW....

 

Przez wszystkie minione lata, gdy nadchodził dzień Imienin MICHAŁA, było mi dziwnie i smutno...

 

DZISIAJ W PRZEDDZIEŃ TYCH IMIENIN, PO RAZ PIERWSZY JESTEM RADOSNA I UŚMIECHNIĘTA...

NIE MA JUŻ MOJEGO TATY NA TYM ŚWIECIE- ALE JEST MICHAŁ- PRZYJACIEL Z FACEBOOK...

WSPANIAŁY, MŁODY CZŁOWIEK, KTÓRY Z GODNOŚCIĄ NOSI TO IMIĘ - NAJPIĘKNIEJSZE IMIĘ ŚWIATA!

 

I TOBIE MICHALE CHCĘ DAĆ WSZYSTKIE KWIATY, KTÓRYCH TAMTEGO DNIA ZABRAKŁO....

 

 

WŁAŚNIE TAK RODZĄ SIĘ PIĘKNE PRZYJAŹNIE....

KOMENTARZE

  • alfa.com.hel
    Witam

    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/32/ba/50/32ba5025c0f3dfb298ed1a06bb235025.jpg

    Pozdrawiam serdecznie
  • Witam
    http://e-kartki.net.pl/kartki/52/2/d/20608.jpg
  • @miarka 04:23:50
    Witaj! Serdecznie pozdrawiam.
  • @Husky 06:56:43
    Witaj ! Dostałam wiadomość z Adm. z zaproszeniem do kontynuacji... Zobaczymy... Pozdrawiam.
  • Witaj Damo,
    Jednak wróciłaś

    https://www.e-kwiaty.pl/ekwiaty/images/bo164-xl.jpg

    Jeśli coś kochasz, pozwól temu odejść.
    Jeżeli nie wróci, to znaczy, że nigdy nie było twoje.

    pozdrawiam serdecznie :)
  • @Zorion 12:52:38
    Witaj Szczęście- Rycerzu!
    Wróciłam; na chwilę, czy na dłużej?- okaże się.. Serdecznie Cię pozdrawiam. Pięknych dni Tobie życzę...
  • @alfa.com.hel 13:42:16
    Witaj.Ukłony.http://zonka.pl/wp-content/uploads/2015/02/Kwiaty-6.jpg
  • @Repsol 16:33:46
    Witaj Bracie- Pozdrawiam serdecznie...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY